


Tak jakoś chociaż ołówkiem rysowane moje, nieprzemiennie ukochane muzy... :]



Postanowiłam w końcu spróbować swoich sił w tworzeniu pikowanej torebki a'la chanel. I z dumą stwierdzam, iż pierwszy etap prac zakończony!:D . Pikowania zrobiłam z tkaniny lnianej oraz ociepliny. Całość wzmocniłam wkładem. łańcuszek to zdobycz z house'a z przeceny z 34,90 na 10,00 PLN! (UWAGA! Promocję dorwałam w Warszawie, natomiast w moim mieście Toruniu przeceny nie było: ( ) . Na razie najbardziej zadowala mnie efekt pikowania jaki udało mi się cierpliwie wyszyć oraz forma, która zaczyna przypominać torbę. :). Na razie muszę przemyśleć jak ja wykończyć:P, czyli jaką podszewkę, ile kieszonek, jak rozplanować jej wnętrze, poszukać zapięcia, oraz podjąć decyzję co jest zaiste najtrudniejsze czy ma mieć charakter klasyczny czy też z dodatkami a może jedno i drugie?... hmmm.......
Ostatnio zwracam baczniejszą uwagę na to co można zrobić z rzeczy do wywalenia. Np taka torba ze sklepu Levi'sa, którą każdy dostaje przy zakupie spodni :P, zrobiona z papieru recycklingowego. Mi osobiście szalenie się taki papier podoba, natomiast historyczne znaczenie levi'sa to drugi powód. Pomyślałam, że fajnie wykorzystać tą torbę jako oprawę do starego notesu. I oto jest przy pomocy paru narzędzi udało się. Dla mnie efekt super, aż się chce w nim coś zapisać:)